Poniedziałek 20 maja 2019

Sto dni starosty Doroty Pędziwiatr

Proszę określić gdzie leży problem:
Proszę wpisać wynik dodawania:
1 + 4 =
Link
Proszę wpisać wynik dodawania:
1 + 4 =
Dorota Pędziwiatr od 21 listopada 2018 r. sprawuje urząd starosty bełchatowskiego. W wyborach samorządowych do Rady Powiatu w Bełchatowie VI kadencji otrzymała 2139 głosów. Za jej kandydaturą na stanowisko starosty głosowało 20 radnych, przy dwóch głosach przeciwnych i jednym wstrzymującym się. Pierwszy dzień marca br. to dla Doroty Pędziwiatr setny dzień kierowania powiatem. Jak starosta ocenia te minione dni, co jest dla niej ważne w pracy w samorządzie powiatu, jaką osobą jest  prywatnie?  Na te i inne pytania odpowiada w wywiadzie podsumowującym minione trzy miesiące. 
zdjęcie
- Pierwszy dzień marca to jednocześnie setny dzień piastowania przez panią urzędu starosty bełchatowskiego. Pierwsza refleksja?
Dorota Pędziwiatr, starosta bełchatowski (DP): Ten czas minął bardzo szybko i to były naprawdę pracowite trzy miesiące, wypełnione setkami tematów, codziennym maratonem spotkań. Myślę, że poprzednia praca, w MCK w Bełchatowie, przygotowała mnie do szybkiego i sprawnego działania. Nie jestem jednak zwolennikiem pochopnych decyzji. W związku z tym przyglądałam się i analizowałam organizację pracy w starostwie i zadaniom powiatowym. Dziś już wiem, że potrzebujemy pewnych zmian, m.in. w regulaminie organizacyjnym urzędu, których głównym celem będzie usprawnienie obsługi mieszkańców powiatu i wykorzystanie potencjału pracowników. Mam nadzieję, że do połowy marca uporamy się z tym zadaniem.

- Praca samorządu to przede wszystkim realizacja planu budżetowego. Jak pani go ocenia?

DP - Oceniając budżet przez pryzmat środków zaplanowanych na inwestycje muszę stwierdzić, że niespełna 11 milionów złotych, to nie jest dużo pieniędzy. Blisko połowę tej sumy, tj. 4,5 mln zł przeznaczyliśmy na drogi. Rozmawiam z włodarzami gmin, by pewne zadania realizować wspólnie, dzieląc koszty po połowie. Poprosiłam ich, by przemyśleli swoje przedsięwzięcia do realizacji w tym roku i występowali do powiatu po wsparcie. Są już pierwsze wnioski. Dotyczą one partycypacji w kosztach remontów dróg, a także inwestycji ekologicznych.

- Co konkretnie będzie wykonane, co poprawi komfort życia mieszkańców?

DP - Wspólnie z gminą Rusiec wybudujemy kanalizację deszczową i chodniki na ul. Dąbrowskiego w Ruścu i w Dębach Wolskich. Pomoc powiatu wyniesie 180 tys. zł. Z samorządem Zelowa zrealizujemy budowę chodnika od granic miasta do Pożdżenic, przekazując na zadanie po 300 tys. zł oraz po 100 tys. zł na budowę chodnika w Wygiełzowie. Z gminą Bełchatów podzielimy się kosztami po 300 tys. zł przebudowując drogę Adamów – Ławy. Samodzielnie, czyli za 417 tys. zł z portfela powiatu, sfinansujemy remont drogi powiatowej w okolicy cmentarza w Parznie. Najdroższą inwestycją drogową w tym roku, o wartości ponad 2,3 mln zł, będzie przebudowa ulicy Cegielnianej w Bełchatowie. Ministerstwo Infrastruktury wesprze nas sumą 570 tys. zł.

- Utytułowany powiat przyjazny środowisku będzie nadal inwestował w ochronę środowiska?

DP - Oczywiście tak, również pomagając samorządom gminnym, ale nie tylko. Zabezpieczyliśmy na to ponad 1,5 mln zł. Na liście zadań są m.in. wodociąg w Woli Głupickiej, oczyszczalnia ścieków w Zawadach, kanalizacja sanitarna w Osinach, termomodernizacje budynków ośrodka kultury, urzędu gminy i hydroforni w Ruścu, ośrodka zdrowia w Wygiełzowie i przedszkola w Zelowie, ponadto instalacja fotowoltaiczna przy Zespole Szkół w Klukach i termomodernizacja strażnicy OSP w Magdalenowie.

- Czy wśród zadań samorządu powiatu są takie, które będzie pani stawiać na pierwszym miejscu?

DP - Są pewne obszary bardzo mi bliskie, jak oświata, kultura czy sport. Jednakże bardzo szybko zweryfikowałam swoje priorytety uznając, że wszystkie filary są ważne, istotne dla harmonijnej całości. Nierzadko podnoszę tę kwestię na posiedzeniach zarządu powiatu przypominając o równym traktowaniu wszystkich obszarów, bowiem tak widzę naszą rolę. Potrzeby są praktycznie wszędzie i będziemy zajmować się nimi sukcesywnie na miarę naszych możliwości.

- Na skutek reformy w szkolnictwie oświata w tym roku będzie jednak pierwszoplanowa. Tzw. szkoły średnie muszą przyjąć absolwentów i podstawówek, i gimnazjów. Jak wygląda sytuacja w naszym powiecie?

DP - Zwizytowałam osobiście wszystkie nasze powiatowe placówki, by przyjrzeć się ich potencjałowi, zapleczu dydaktycznemu i kadrze pedagogicznej. Dołączając do tego skrupulatne symulacje mogę powiedzieć, że jestem spokojna o miejsca do dalszej nauki dla naszej młodzieży. Nauczycieli również czeka komfort i spokój w pracy. Pewien problem może być natomiast z instruktorami nauki zawodu, np. mechanikami. Wszystko wyjaśni się w połowie lipca, kiedy nabór się zakończy. Oprócz sprawnego przeprowadzenia rekrutacji czeka nas jeszcze inne, potężne zadanie. Jest nim budowa obiektów sportowych przy liceum im. W. Broniewskiego o wartości 2,4 mln zł. Cały finansowy ciężar spoczywa na samorządzie powiatu.

- Czy są też przedsięwzięcia, na które udało się dostać pieniądze z zewnątrz?

DP - Tak, dofinansowanie z Unii Europejskiej na cztery projekty wyniesie w sumie blisko 3,5 mln zł. Mają one różny czas realizacji, dwa już trwają, pozostałe wkrótce się rozpoczną. Projekty te są adresowane do młodzieży, w tym osób niepełnosprawnych i nauczycieli. Już ich tytuły: „Zawodowo damy radę”, „Dziś o jutrze” czy „Zawodowo mocni” wskazują, że celem jest podniesienie kwalifikacji, rozwijanie konkretnych umiejętności przydatnych młodym ludziom na rynku pracy.

- Spotyka się pani w swoim gabinecie także z mieszkańcami? Z jakimi sprawami przychodzą?

DP - Tematy są różne. Bywa, że kilkanaście spotkań w tygodniu dotyczy poszukiwania pracy. Są to też prośby o wsparcie finansowe czy patronat nad jakimś przedsięwzięciem. Staram się każdego wysłuchać i choćby chwilę porozmawiać, zrozumieć potrzeby. Pogodzenie tych wszystkich tematów i sprostanie oczekiwaniom to wielkie wyzwanie, z pewnością wymagające także pewnego wypośrodkowania, potraktowania problemów z jednakową uwagą. Obejmując urząd starosty powiedziałam publicznie, że najważniejszy jest dla mnie człowiek. Ja lubię ludzi i chcę wierzyć, że każdy jest dobry, choć nie ma osób idealnych. Nawet jeśli popełnia się błędy, jest to ludzka rzecz. Natomiast każdemu trzeba dać szansę.

- Jak ma się do tego polityka? Czy ona nie przeszkadza?

DP – Każdy człowiek w życiu pełni wiele funkcji i musi sobie z tym poradzić. Obecności polityki w samorządzie nie da się uniknąć, ale należy rozmawiać i szukać wspólnie rozwiązań dla dobra powiatu.

- Jaka jest Dorota Pędziwiatr prywatnie, żona i matka trojga dzieci? Co wypełnia pani czas wolny?

DP - Każdą wolną chwilę spędzam w domu, na tarasie, z rodziną i ze znajomymi, na spacerze z psem, odprężam się gotując. W domu jestem taka sama jak w pracy, otwarta i rozmowna. Moja dorosła córka podsumowała kiedyś relację między mną a synami, że chłopcy mają ze mną bardzo dobrze, bo mogą porozmawiać z mamą o wszystkim. Nie ma u nas tematów tabu. Podobnie jest w samorządzie czy w polityce. Uważam, że podstawą dobrej współpracy są dialog i chęć porozumienia, a ja mam to w naturze.

- Dziękuję za rozmowę,
Rozmawiała Agnieszka Zawodzińska, Zespół ds. Promocji, Starostwo Powiatowe w Bełchatowie
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dorota Pędziwiatr (43 l.) - absolwentka Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi na wydziale zdrowia publicznego, licencjat Wyższej Szkoły Kupieckiej na wydziale zarządzania i marketingu; w latach 1999-2007 oraz 2012-2015 nauczyciel przedmiotów ekonomicznych w ZSP nr 4 w Bełchatowie; 2007-2012 dyrektor ZSP nr 4; 2015-2018 dyrektor Miejskiego Centrum Kultury w Bełchatowie; radna Rady Miasta Bełchatowa 2010-14; radna Rady Powiatu w Bełchatowie 2014-18, w tym wiceprzewodnicząca RP 2014-15 i przewodnicząca 2015-2017. Od 21 listopada 2018 r. sprawuje urząd starosty bełchatowskiego.
← powrót